Rolnik w tarapatach


Jakim zaskoczeniem była dla mnie ostatnia wizyta w barze mlecznym, do którego chodzę, kiedy w domowej kuchni świszczy pustka. Patrzę i nie dowierzam, moja knajpka zaopatruje się w towary na portalu lokalnyrolnik.pl. Mówi się, że jadłodajnie serwują nieświeże lub kupowane po taniości produkty. Tymczasem proszę, jaki gest w stronę klienta. Oczywiście uważam tę inicjatywę za absolutnie trafną i godną pochwały, ale nie byłabym sobą, gdybym nie dopatrzyła się jakiegoś minusika na tle ekologicznym, wiadomo :)
Otóż, na wypadek gdybyś przechodził chodnikiem głównym, na szybie przedniej lokalu widnieje plakat lokalnyrolnik.pl. Na szybie bocznej obok drzwi wejściowych również widnieje plakat, tak chyba na wypadek gdybyś przechodził chodnikiem obok baru. Na drzwiach zewnętrznych bardaszki, jak już się domyślasz, też jest plakat. Gdyby nadal nie udało Ci się zauważyć tego plakatu, to możesz go znaleźć na drzwiach wewnętrznych tejże ubikacji. Ale załóżmy, że masz dziś 'defa', gapisz się smętnie w podłogę i jesteś po prostu ślepy na wdzięki plakatu. Spokojnie, masz jeszcze szansę go dostrzec koło lusterka podczas mycia rąk. Wiadomo, że spojrzysz chociaż na chwilę, żeby pomalować usta czy pogładzić ze starannością wyżelowaną przez barbera brodę. A jeśli jesteś brudas i rąk nie myjesz, albo przez defa o tym zapominasz, plakat trafia także na główną ścianę w samym lokalu. Na miłość boską, lokal ma 20m2! Aż nie wiem jak to nazwać. To jakiś overmarketing czyli marketing do urzygu. Nie wiem jak Ty, ale ja naprawdę nie lubię takiego namolniactwa.
Dla mnie czyli ekoświra, promowanie tej naprawdę innowacyjnej w Polsce idei, powinno sprowadzać się do Facebooka, Instagrama czy innych mediów społecznościowych. Apeluję, drodzy przedsiębiorcy, weźcie coś na wstrzymanie i przynajmniej ograniczcie przyjmowanie materiałów marketingowych od kontrahentów. Można po prostu powiedzieć coś w stylu 'Dziekuję za 7 plakatów, myślę, że jeden w zupełności mi wystarczy'. Nikt się nie obrazi, a jak się obrazi to trudno. Nie chce mi się już nawet pisać gdzie trafiają takie plakaty po skończonej misji, bo kogo to obchodzi.
Gaja, będzie dobrze...

Komentarze

Popularne posty