Szczyt desperacji


Co ja mam właściwie do stracenia? Zupełnie nic, najwyżej zostanę zlekceważona. A może nie zostanę? Kto wie, może piekarnie i kawiarnie tylko czekają na impuls... Tak, wiem, koń by się uśmiał, mimo wszystko odpalam wrotki i stosuję list do paru okolicznych piekarni i kawiarni. Szanse na odzew są bliżej nieokreślone, tak jak przy okazji rezygnacji z papierowej poczty. Douglas odpisał, a Vision Express nie, ich klienta od circa piętnastu lat totalnie obimbał.

'Szanowna Piekarnio/Wypiekarnio,

W związku z ostatnimi doniesieniami dot. ocieplenia klimatycznego, mam do Państwa serdeczną prośbę. W miarę możliwości, proszę umieścić w Państwa piekarniach na tablicy ogłoszenie zachęcające do przynoszenia własnych torebek na pieczywo. Wystarczy na przykład: 'Drogi kliencie, zachęcamy do używania własnych, materiałowych torebek na pieczywo. Jesteśmy eko, dbamy o Ciebie i środowisko'. Wiem, że papierowych torebek używa się już na kilogramy dziennie. Wydaje mi się, że będzie to dobry i zdrowy krok a klient poczuje, że o niego dbacie. Będę dozgonnie wdzięczna.

Serdecznie pozdrawiam,
Gaja Love Gaja'

Po ostatnich polskich wykonach na Szczycie Klimatycznym w Katowicach, stwierdziłam, że nie ma co liczyć na wyobraźnię naszych polityków. Nasz prezydent zabłysnął teorią o braku związku między wydobywaniem węgla a ochroną środowiska. Ba! Można to wręcz pogodzić! Obszerniej na www.ulicaekologiczna.pl/ochrona-srodowiska/szczyt-klimatyczny-czy-szczyt-absurdu. Było już parę okazji do spalenia się ze wstydu po występach naszych polityków na arenie międzynarodowej, ale takiego typowo polskiego pitolingu dawno nie słyszałam. Dlatego trzeba się spiąć mili obywatele i zacząć od własnego podwórka, na własną odpowiedzialność.

Na koniec opiszę pewną ekoscenkę z poczekalni w przychodni. Siedzą dwie urocze, zadbane babcie i jedna mówi do drugiej:
  • Słuchaj Halinko, żeby nie chodzić tak często do piekarni, musisz robić tak jak ja. Kup sobie bochenek, potem powkładaj po dwie kromki do osobnych folióweczek i zamroź. Będziesz wyciągała jedną na jedno posiedzenie.
I to się nazywa głowa na karku :(


Komentarze

Popularne posty