Szkoła marzeń na peryferiach


  • Dzień dobry. Jestem mamą ucznia z klasy 1C. Chciałabym spytać czy ta szkoła segreguje odpady? - pytam panią w sekretariacie.
  • Szczerze mówiąc to nie wiem. Może niech pani zapyta woźne? - odpowiada beztrosko sekretarka.
    Szok.
  • Chce mi pani powiedzieć, że w tej szkole woźne podpisują umowę z firmą odbierającą odpady? Pytam o segregację śmieci, czy na przykład pani wyrzuca papier i plastik do osobnego kosza, takie tam? - nie mam zwyczaju odpuszczać po takich durnych próbach spławienia.
  • Nie, szkoła chyba nie segreguje odpadów. Tak jest ustalone.
  • Rozumiem, a czy to jakaś tajemnica, kto to ustala?
  • Nie wiem, zapytam panią dyrektor - pani pyta przez otwarte drzwi dyrektorkę, a ta potwierdza brak segregacji. Teraz już pytam obie.
  • A pamiętają panie taką akcję szkolną „Akcja – segregacji!' z września, o której można przeczytać na stronie szkoły? W takim razie, jeśli szkoła nie segreguje odpadów, to gdzie dzieci wyrzucały śmieci podczas tej szlachetnej akcji?
  • Proszę pani, w szkole jest wiele akcji, tej akurat nie pamiętam – odpowiada sekretarka.
  • Ja musiałam dziecku tłumaczyć różnicę między zwykłym zbieraniem śmieci a segregacją. W każdym razie proszę mi powiedzieć czy szkoła w takim razie płaci firmie odbierającej odpady dodatkową opłatę.
  • Tak, płaci.
  • A to dziękuję i żegnam.

Panie były bardzo zdziwione, że pytam o takie rzeczy. Ale skoro szkoła o to nie dba, to kto ma o takie sprawy dbać? W dzisiejszych czasach segregacja odpadów i edukacja dzieci w kierunku dbania o środowisko jest wyjątkowo nagląca. NASA właśnie poinformowała, że morza i oceany ocieplają się o ok.40% szybciej niż zakładano. Dlatego jest mi tak niedobrze na myśl, że jednostka oświatowa w tej sprawie okazuje taką ignorancję. To jest nie do pomyślenia. W Łodzi, mieście sąsiadującym z moim miasteczkiem, nie ma już szkoły, która by nie segregowała odpadów.
Do tego wszystkiego zastanawiam się, czy moja gmina jest aż tak bogata, aby miesiąc w miesiąc odprowadzać firmie wywożącej podwójną stawkę za brak segregacji w tej podstawówce. Ta gmina chyba nie ma pilniejszych wydatków jak wymiana pieców, naprawa dróg i wiele, wiele innych.
Pytam.
Szkoło, czemu nie edukujesz?
Gmino, czemu płacisz za lenistwo?

Komentarze

Popularne posty